. powrót . archiwum . kontakt .


niemaja

Doświadczam stanów niegdyś dla siebie nieosiągalnych: spowalniam myśli aż do ich rozmycia.. aż do ich niebycia. Nieruchomieję w ciele i nieruchomieję ciałem. Wzburzoną taflę umysłu uspokajam ciszą. Wtapiam się w powietrze zamierające bezdźwiękiem i roztapiam w nim najdrobniejsze drobinki życia. Przezroczysta dla bycia oglądam, jak przepływa przeze mnie światło lampy. Jak przenika przez skórę rozciągniętą na znikającej dłoni.
Sekundy, minuty, godziny.
Czasem pojedynczy obraz. Potłuczonej szklanej głowy, w głowie. (szeptem i miękko: bez śladu odłamków szkła).
Sekundy, minuty, godziny.
Myśl. Zbyt intymna i prosta, by ją tu..
Sekundy, minuty, godziny.
S p o w o l n i e n i e .
Lubię nie czuć zimna. Zimno to większe bezczucie od nieczucia.
Choć umysł jest bladoniebski i sinozielony, szklany i potłuczony,
to
nie czuję chłodu.
Minuty, godziny..
.bezczuć.
..podczas wejścia w bezmyśl.

Saevitia 2011-12-12 20:41:13
skomentuj (0)






ARCHIWUM:

~2012~
I II III
~2011~
I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
~2010~
I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
~2009~
II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
~2008~
I II III IV VIII IX
~2007~
I II III IV V VI VIII IX XI XII
~2006~
I III IV V VI VII VIII X XII
~2005~
I II III IV V VII IX X XII
~2004~
I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII



SKRZYNKA NA LISTY Z WĄGLIKIEM I BEZ:

wolę zapach bzu



obraz: deviant-art